dzisiaj bez tytułu ;) 2010-03-02 00:15:35

Czasem, chyba jak każdy, miewam takie chwile, kiedy to doznaję pewnego rodzaju ekstatycznego wzwodu myślowego (to ten moment kiedy cała krew z żołądka przemieszcza się do mózgu), kiedy zaczynam myśleć, że świat może być mój, a co gorsza - zaczynam w to wierzyć. Czasami trwa to chwilę, na przykład kiedy stoję w kolejce w kerfurze i nie mam się czym zająć, czasem, gdy zasiadam na kawałku plastiku marki cersanit, różnie to bywa ;)
Ale ja nie o tym. Chodzi mi o to, że zastanawiam się jaka jest zależność między tymi nagłymi przypływami energii, a tymi, w których zaraz po poprzednich następuje dół, kiedy wiem, że to wszystko do niczego, że nie ma sensu, nie chcę, nie mogę, nie dam rady.
A ten dół z całą pewnością zawsze następuje. Czy jest to kwestia fizjonomii, czyli tego, że tak musi być, czy też wyrzutów sumienia z powodu uniesienia, chwili radości?
Dlaczego czasem uśmiechamy się po jednej kostce alpengolda, a innego dnia nie wystarczy cała tabliczka, albo nawet sto?
Jak to mawiała pewna ruda Ania z Wyspy Księcia Edwarda - Ja muszę to wiedzieć ;)

skomentuj (2)

Z życia wzięte 2010-02-26 16:01:17

Opowiadał mi niedawno znajomy
historię krótką
jak to raz z kolegami zalał pałę
rosyjską wódką.
Wypił jej podobno w takiej ilości, że nic nie widział,
dostał krótkowzroczności.
Mówił też o tym, jak wracając z baletu,
biegł zygzakiem
rzygać
do miejskiego szaletu.
O tym, jak sobie o krawężnik rozwalił głowę,
że jak zobaczyła go rano matka to odebrało jej mowę.
Tyle miał z tego radości, tyle miał z tego śmiechu,
opowiadał to z taką pasją
że mało nie brakło mu oddechu.
Inny kolega, lider męskiej grupy,
wciąż opowiada, jak to wyrywa wciąż dupy.
Na dyskotece, w pubie czy w kinie,
nie odpuści żadnej ładnej dziewczynie.
Ciągle gada, i gada, może tak godzinami prawić
o tym, jak mu świetnie idzie z laskami.

Zawsze i wszędzie, słyszę opowieści,
o ludzkich wyczynach, niesamowitej treści
Czemu, czemu pytam, myślicie,
że wasze ględzenie
zrobi na kimkolwiek, jakiekolwiek wrażenie?
Wszystkie persony, co te piękne historie z wyobraźni płodzą,
niech wiedzą:
Mnie wasze bajki nie obchodzą.

skomentuj (2)

Juliusz 2010-02-25 20:00:21

Przekroczyłam Rubikon, nad ranem
Boli mnie serce, nerwy zszargane
Wciąż nie wiem, czy dobrze, czy źle robię
I wiedzieć nie będzie mi dane.

Wciąż tęsknię, tęsknię i marzę
Śnię nowych wiktorii pejzarze
Czy wygram tę bitwę?
Czas pokaże.

Juliusz przekroczył Rubikon o świcie
Rubikon przyniósł mu szczęście,
A co mi przyniesie życie?


Stare ale na czasie hehe.. ;)

skomentuj (1)

Będę tęsknić.. 2008-08-08 14:27:42

7 sierpnia, 2008 rok. Odszedł najgorszy pies na świecie. Wredny, okrutny, brzydki, najdroższy.
Miał 18 lat.
Coś we mnie pękło, kiedy głaskałam go martwego. Poczułam upływ czasu, dorosłam.
Mój mały piesku, będę tęsknić...

skomentuj (2)

Omg 2007-10-28 12:08:51

Moja little sis jest teraz ogromnie przejeta tworzeniem swojego bloga. Wypisuje na nim straszne bzdury za co ja na nią krzyczę. No i klops. Ja pisałam gorsze :P

I teraz taakk.. Co zrobic? Pozwolic jej z siebie zrobic debila, czy wybic ze łba? :P

Tak w zasadzie to chyba do tej pory nie zmadrzałam, no i juz w ogole nie umiem pisać czyli blogowo i literacko sie cofnelam, moze jej to pomoze i zostanie kiedys slawna :)

(wybacz skroty myslowe ale sie spiesze ;P)

skomentuj (0)

Nie skasowali mi bloga!!! :D 2007-05-31 21:24:16

Jest tyle rzeczy, które się wydarzyły, i o których moglabym napisac, ze zajeloby mi to bardzo duzo czasu, ktorego niestety nie mam, dlatego tego nie zrobie, wiec bede po prostu się cieszyć, że... nie skasowali mi bloga... ;)

ps. jak przeczytałam poprzednie notki to sie zlapalam za glowe, ze ja, JA moglam cos takiego napisac... bleh.. ;P

buziaaaa ;****

skomentuj (0)

run run run, just run far away... 2006-05-29 22:06:04

zycie to kicha...

kicha z beka ;)

skomentuj (0)

Nie wiem na czym to polega ale... 2006-04-09 15:43:17

ale wiem ze musze cos zrobic, cos zmienic, cos stworzyc, zniszczyc cos.. nie wiem.. mam wewnetrzna potrzebe czegos, o czym jeszcze nie wiem, ale chce sie dowiedziec tylko nie wiem jak.

Odebralam dowod. Jakos mnie on nie cieszy, brzydkie zdjecie, podpis walnelam jak moja siostra, wygiety, brzydki i jakis taki... niedorosly.

Hmm z nowosci juz nic wiecej, chyba jeszcze to, ze przestawilam znow biurko.. Jakos tak.. Pod wplywem impulsu. Teraz pada na nie swiatlo i.. symetryczniej pokoj wyglada.

(nastepny akapit) zostalam sama. Moj Jedyny wyjechal daleko pracowac na nasza przyszlosc, a ja zostalam sama, niekochana, nieprzytulana i rozbita. lajf saks.

tak sobie mysle co by tu powrzucac troche nowych fotek, ale to jak bedzie mi sie chcialo.

a teraz mi sie nie chce.

skomentuj (0)

wanna do it by myself - i'm adult! 2006-02-08 11:01:39

powoli wkraczam w dorosle zycie :) a scislej tak mi sie wydaje, za miesiac mam osiemnastke (przytlacza mnie to) i wydaje mi sie ze to juz jest jakis powazny krok, lecz kazda napotkana osoba stara sie mi uswiadomic, ze to nic, ze dalej bede ta sama gowniara tyle ze z dowodem. i co? i teraz 2 strony medalu: 1) super! bede dalej piekna i mloda, kremy przeciwzmarszczkowe i przeciwcellulitowe moga zaczekac jeszcze troszeczke, dalej moge sobie pozwalac na swoje fochy i humory i kazdy bedzie musial je dalej tolerowac :) 2) najwiekszym minusem beda teksty typu: co Ty wyprawiasz?! jestes juz DOROSLA! nie mozesz sobie na to pozwalac! a kiedy bede chciala zrobic cos, co wymaga doroslosci, odpowiedzialnosci i powagi wieku dojrzalego, kazdy bedzie patrzal na mnie niedowierzajaco, bo przeciez jestem na wszystko za mloda. bezsens, kochani, bezsens. wole juz miec te 15 lat i zyc marzeniami, planami i miec wszystko w dupie, niz teraz - kiedy musze marzenia powoli wdrazac w rzeczywistosc. nie mialam pojecia ze to takie trudne! w komentarzach chce tylko slowa otuchy i pocieszenia - jesli masz zamiar wpisac cos innego - nie pisz nic :P buziolki :)

skomentuj (0)

Moi kochani 2006-01-29 20:26:21

There is too many changes to write about it. But i'll try to make a summary for some things.

2006 rok. urosly mi wlosy troche, troche sie zmienilam, lecz chyba niewiele, wciaz jestem ta sama idiotka co kiedys ;) ale co bede sie smucic. jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma ;) troche sie zmienilo, mam nowy kolor wlosow, troche inne srodowisko w ktorym sie otaczam, inny wystroj w pokoju... lecz milosc ciagle ta sama, jedyna i niezastapiana ;) no i oczywiscie dalej sie odchudzam :P (bez skutku ofkors :D)

skomentuj (1)

Hu hu ha hu hu ha idzie zima zla 2005-11-13 20:06:18

Nie wiem w sumie co pisac, juz wszyscy o tym blogu zapomnieli, chcialam go skasowac ale jednak jakos nie potrafie. Za duzy sentyment mam do kawalka tego czegos czego tak naprawde nie ma ;)

A co do mego zycia - jest jak bylo - cieplo, lekko monotonnie, w pastelowych kolorach ;)

Fajnie :)

skomentuj (1)

Hu hu ha hu hu ha idzie zima zla 2005-11-13 20:06:03

Nie wiem w sumie co pisac, juz wszyscy o tym blogu zapomnieli, chcialam go skasowac ale jednak jakos nie potrafie. Za duzy sentyment mam do kawalka tego czegos czego tak naprawde nie ma ;)

A co do mego zycia - jest jak bylo - cieplo, lekko monotonnie, w pastelowych kolorach ;)

Fajnie :)

skomentuj (0)

To, co zwykle. 2005-09-12 20:14:02

Baj baj, wakacje, see u za rok!

A tymczasem, jakzapewne sie domyslacie u mnie to samo, czyli nic ;)
Czy to zle?!

NIE!

Teraz jest mi dobrze, w swej stalosci. Chce byc odpowiedzialna. Śmierdzi to dojrzałością - wiem. Ale ja już chcę być kobietą.
Teraz nie wazne jest, co bede robic jutro, czy na weekend. Zaczelam myslec powaznie o przyszlosci, chce osiagnac to cos, co pozwoli mi poczuc to spelnienie zyciowe, chce powiedziec swoim wnukom, ze ich babcia osiagnela sukces, w karierze jak i w rodzinie.
Bo wiecie co?
Dyskoteki, nocne melanze, szalenstwo i wszystko co nalezy sie mlodym ludziom jest fajne..
Ale rodzina i milosc jest SUPER! :)

skomentuj (0)

Krawaty, kabriolety, rozporki na lewa strone 2005-06-26 23:43:49

Kobiet nie da się zrozumieć z jednego prostego powodu - każda chce czegoś innego. Jedna sławy i kariery, druga uczuć i miłości, trzecia szalonego życia u boku jakiegoś pierwszego Alvaro (dajmy na to.)

Każdy facet chce tego samego.

Lecz dziewczyny, powiedzcie mi któraś, która wie, o co im tak naprawdę chodzi?

Zrozumieć kobietę - kwestia czasu.

Skumać faceta - mission imposible.

Bo czy oni sami w ogóle wiedzą czego chcą? Raczej nie, chociaż czasami im się wydaje.

Koniec na ten temat. Teraz jak zwykle rozpocznę mój krótki codziennik. Tak więc dzisiaj odwiedził mnie Miś. Przyniósł mi moją różową bluzkę, którą kiedyś zostawiłam. I poszedł. Poszedł, nawet się nie obejrzał, tylko pogonił przed siebie, w siną dal a ja zostałam sama. U progu własnych drzwi. Wróciłam do domu, a w tamtym momencie poczułam się taka samotna jak już od dawna się nie czułam i stwierdziłam, że ja już wiem. Już kumam o co mi chodzi. Ja poprostu panicznie, patologicznie wręcz potrzebuję miłości, tak bardzo muszę ją mieć że kiedy ją znajdę to wbijam w nią pazury tak głęboko, żeby nie uciekła, że ją kaleczę, aż ona w końcu z wycieńczenia umiera. Tylko że ja nie chcę martwej miłości. Chcę miłości twardej i silnej, takiej która wytrzyma mój uścisk, ale jednocześnie spontanicznej i wolnej, takiej.. hmm..

IDEALNEJ?

Ale ona była idealna.. Lecz w końcu się okazało, że zamiast skupiać się na niej samej w sobie, zaczęliśmy skupiać się na pilnowaniu jej ideału..

I też umarła.

skomentuj (1)

ludzie so i taborety so 2005-06-26 03:48:46

a czary nie so.

za to so ludzie co sie maja za czarodziejow, magikow z kluczykiem do babskich serc a my im glosno mowimy

NIE :D

bo do milosci to trzeba miec finezje, takt i odrobine inteligencji ktorej taboretom - czarodziejom brak.

To taka mala konkluzja nt. niedoroslosci facetow ponizej lat 22.

A co do dnia dzisiejszego - jedno slowo - bosko :) oby nastepny byl jeszcze lepszy :)


Ps. Nie mam zamiaru sie tlumaczyc, ani wylewac lez. Jesli ktos uderzy mnie w serducho, prosto, z buta wrecz, to ja je podniose, otrzepie i postawie na swoim miejscu.
Bo mam je tylko jedno i musze dbac by bylo szczesliwe.

Dobranoc i dziendobry, zwazajac na godzine ;)

skomentuj (0)

Plany i marzenia 2005-06-22 23:42:09

"Marność nad marnościami, wszystko marność. Wszystko marność i gonienie za wiatrem."

Kohelet.

Plany to marność. A marzenia to pogoń za wiatrem. Wiatrem w polu, można by rzec. Lecz kto nie marzy, kto nie planuje? Nikt. Bo marzenia to życie, to nadzieja, bez marzeń jest tylko choroba psychiczna. Choć też nie do końca.
Więc czy nie lepiej odejść "w ciszę białych stokrotek, w kraj zapominajki"?

NIE ;]

Bo ja nie umiem przegrywać, a o szczęscie będę walczyć.

Ps. Maff co Ci się stało? ;)

skomentuj (0)

Fck. 2005-06-21 23:53:23

W piwnicy, za ścianą wiszą dwa trupy.
Jeden otruty i drugi otruty.
Eliksirem miłości ktoś zamazał im oczy.
Lecz teraz z tych oczu tylko krew się broczy.
Krew, przez łzy, i miłość niechcianą.
Miłość dwóch trupów. W piwnicy. Za ścianą.

By Butterfly o wschodzie zwała.

skomentuj (1)

Na stare smieci 2005-06-07 14:24:39

tak jak w zyciu tak i na blogu.
tylko obrazki musze nowe znalezc ;) ale to nie teraz

skomentuj (2)

Changes. 2005-05-26 20:47:42

"Każda myśl moja była wówczas jego myślą, a każde uczucie - jego uczuciem. Wówczas nie wiedziałam jeszcze, że to jest miłość i sądziłam, że tak może być zawsze, że uczucie to było nam dane za darmo"

Lew Tołstoj - z "Opowiadań o miłości"

Ale miłość nie jest za darmo. Dlatego koniec z tą szopką.

Wprowadzam zmiany.

skomentuj (0)

Kocham Edka 2005-05-02 22:53:59

Edek jeszcze nawet żyje

skomentuj (1)

orange juice 2005-05-02 22:51:19

kwasno mi ale i pomaranczowo, jakbym byla z sokiem pomaranczowym, ale kiedy otworze oczy, widze ze to sen, ze ja jestem tylko z woda. i to niegazowana, taka zwykla kranowa, albo i gorzej, bo plynie we mnie taka sama woda jak i w kiblu na przyklad. ale to tylko taka mala dygresja na temat bezsensownosci ale i idealu przyrody, co prawda w konwencji smutnej zaczelam, ale skoncze inaczej. Chcialabym w kazdym razie pochwalic sie, ze zrobilam dzisiaj zupelnie SAMA, a w dodatku to byl OBIAD i nawet tata powiedzial ze jest dobry. (hmmm Bog tez najpierw pomyslal ze swiat jest dobry... wiec z wlasna opinia poczekam, do momentu w ktorym sie pojawia wzdecia)
Mowilam ze bedzie wesolo, prawda?

skomentuj (0)

NIGDY NIE WIESZ KTO JEST PO DRUGIEJ STRONIE 2005-04-20 21:07:06

rozmowa na gg.
calimaa - ja
numerek - jakis leszczu



20:42:07 (8503216)
siemano!!
20:42:46 calimaa (1391245)
kto ty?
20:43:13 (8503216)
a co ??:_
20:43:41 calimaa (1391245)
po pierwsze: lubie wiedziec z kim rozmawiam, po drugie to niegrzeczne sie nie przedstawiac
20:44:11 (8503216)
krzysiek a ty jak masz na imie ??
20:44:41 calimaa (1391245)
zosia
20:44:52 (8503216)
skad jestes ??
20:45:30 calimaa (1391245)
z rogit a ty?
20:46:02 (8503216)
z braniewa a gdzie sie uczysz??
20:46:53 calimaa (1391245)
w budowlance, ale zadko jestem w szkole bo choruje na tężec, wiesz co to jest?
20:47:13 (8503216)
nie
20:47:27 calimaa (1391245)
ja tez nie ale mniejsza z tym
20:47:49 (8503216)
to nie wies na co chorujesz??
20:48:12 calimaa (1391245)
a co ja encyklopedia jestem????
20:48:21 (8503216)
hahahahha
20:49:35 calimaa (1391245)
uwazasz ze to smieszne????
20:49:46 calimaa (1391245)
a ty gdzie sie uczysz????
20:49:56 (8503216)
na gdanskiej
20:50:01 (8503216)
a to nie jest smieszne
20:50:44 calimaa (1391245)
szkoda. bym cie przedstawila moim kolezankom. wiesz, jeszcze nigdy nie mialam chlopaka
20:51:21 (8503216)
ja znam jedna dziewczyne z rogit
20:51:44 calimaa (1391245)
naprawde???? i tez choruje na tężec????
20:52:00 (8503216)
a nie wiem
20:52:17 (8503216)
agnieszka rodz sie nazywa
20:52:30 calimaa (1391245)
to musisz ja zapytac. bo powiem ci tak w sekrecie ze to zarazliwa choroba
20:52:52 (8503216)
aha
20:53:00 calimaa (1391245)
aaaaaaaaaaaa znam ja
20:53:14 calimaa (1391245)
ona nie jest chora, masz szczescie.
20:53:36 calimaa (1391245)
ma tylko male problemy z....
20:53:37 (8503216)
ja juz do niej nic nie tego !! kiedys z nia krecilem
20:53:42 calimaa (1391245)
albo nie, nie powiem ci
20:53:48 calimaa (1391245)
bo to wiesz... kobiece sprawy
20:53:53 (8503216)
ona jest problemem
20:54:35 calimaa (1391245)
dokladnie.
20:54:44 (8503216)
??
20:55:06 calimaa (1391245)
mieszkam blisko niej, jej rodzice sie skarzyli ze wyjada owies dla koni
20:55:21 (8503216)
wiem kim jestes
20:55:30 calimaa (1391245)
serio?
20:55:40 (8503216)
no
20:55:53 calimaa (1391245)
no to kim?
20:55:59 (8503216)
esiu
20:56:15 calimaa (1391245)
??
20:56:33 (8503216)
co ??
20:57:38 calimaa (1391245)
wiesz co, chlopcze, ja ci cos poradze. nie wdawaj sie w rozmowy z nieznajomymi, dobra? w zyciu nie bylam w rogitach i nawet nie wiem gdzie to jest. nie wiem co to tezec ani kto to jest ta laska o ktorej mowiles, ale moge sie dowiedziec i jej powiedziec jak chcesz.
20:58:06 (8503216)
dobra spoko
20:58:21 (8503216)
a ty wiesz kim ja jestem??
20:58:55 calimaa (1391245)
to lepiej zajrzyj w ksiazki, poucz sie, niedlugo koniec roku, a z ocenami raczej masz kiepsko. nie wiem i nie chce wiedziec, musze sie uczyc, papa

skomentuj (0)

Turned the other way! 2005-04-15 22:01:57

Nie jest zle, jest nawet dobrze, mozna by powiedziec, ale nie chce przesadzac ani zapeszac wiec poprostu powiem ze jest.

Moje zycie stalo sie szkola, miloscia i mysla o kupnie nowych adidasow adidasa i spodni marki jakiejkolwiek, czysta desperacja gdyby to ujac w dwoch slowach. Ale jak juz mowilam nie jest zle.

Potrzebuje jakiejs zmiany. Nie wiem jeszcze co to bedzie, ale chce cos zmienic, czyms zaszokowac, nie innych lecz siebie, w jakis dziwny sposob, cokolwiek by to bylo, fioletowe wlosy czy letnie manifestowanie nieogolonych nog, cokolwiek jak juz mowie bo dusze sie w monotonii, czuje sie tak, jakbym za dlugo byla pod woda i konczyl mi sie tlen. No i zaczynam sie chyba tak powoli zachowywac. Jak to Pysiek mowi "znowu Ci odwalac zaczyna" :) Ale mniejsza. Wazne ze zaczal sie weekend, ze bede jutro mogla spac i spac, jesc i spac i jesc.
Albo nie. Bez jesc. Odchudzam sie znow od jutra, oj taaaaak, brzuszki, skakanka, rowerek no i dietka, dietka 1000kcali, 1000 herbat dziennie + kawa na przeczyszczenie za plecami mamy, zeby sie nie bala o moje drgawki. No bo jak ja sie w lato pokaze? Oh maj God, wstyd pomyslec, to by bylo demoralizujace dla cieci, przepraszam, dzieci i degustujace dla starszych osob w wieku od 30 w gore, dla mlodziezy zabawne. Nie. Bede szczupla i wyskocze w mym stroju koloru rozowego, marki speedo, ktorego najwieksza czesc stanowia sznureczki. TAKKK :)

skomentuj (0)

Zakupy 2005-02-25 22:25:42

Kupilam se spodnie! I gratuluje projektantom, ze wpadli na pomysl robienia spodni dla wysokich kobiet na obcasie :P bo do tej pory wszystkie spodnie jakie mialam byly na tyleczek akurat, a o kilka cm przykrotkie.
A teraz.. Nie problem znalezc takie na 178cm + 10cm szpilki :P

To tyle na dzis :P nic ciekawego sie nie dzieje, ciagle to samo..
ciao

skomentuj (1)

Jutro do szkoly :( 2005-01-30 13:45:26

Nie poczulam ferii, tak szybko minely, co sie stalo, ze czas przeplynal tak szybko :( Dzisiaj nie bede duzo pisac, bo mi sie nie chce :P ale moze jutro... ;)

skomentuj (0)

Jutro do szkoly :( 2005-01-30 13:43:55

Nie poczulam ferii, tak szybko minely, co sie stalo, ze czas przeplynal tak szybko :( Dzisiaj nie bede duzo pisac, bo mi sie nie chce :P ale moze jutro... ;)

skomentuj (0)

Kim jest Wicek???? 2004-12-17 16:03:59

To pytanie za 100 punktów dręczy mnie od wczoraj, od czasu mojego powrotu do domu autobusem, kiedy sobie myslalam o swietach i o koledacb i nucilam sobie w myslach "oj maluski maluski..
jako RĘKA WICKA" :D więc ludzie, odpowiadajcie, szybko, kim jest WICEK????

z góry dzięki :D


A teraz do rzeczy:

Stwierdzilam (zupelnie przez przypadek), ze chce w zyciu zrobic cos wielkiego. Chce posiadac jakas wielka zdolnosc, umiejetnosc, chce wzbudzac podziw, zachwyt i zazdrosc, chce zeby ludzie o mnie pamietali. Chce patrzyc na ludzi z gory (ale nie tak jak do tej pory - ze wzgledu na moj zyrafi wzrost)
i zeby oni przy mnie czuli sie malutcy.
Co w tym zlego, ze tak chce????
To takie moje male, egoistyczne pragnienie.
I coz ja zrobie, ze jestem "tylko" inteligentna a nie "nad wyraz" inteligentna, albo ze jestem "calkiem" niczego sobie, a nie "piekna"????
O niektorych tak sie mowi, ciekawe jak oni sie czuja? czy sami tez wiedza o swoich zdolnosciach badz pieknie???? czy sa zarozumiali, czy skromni????
Ja bym pewnie byla zarozumiala.
Lubie slyszec komplementy, ale wtedy rosne sama w swoich oczach za wysoko.
Wiec moze faktycznie lepiej bede jak pozostane duza - mala, szara i niedoceniona????

A oprocz tego, na zakonczenie...
Pamietacie notki o moich myszach????
To juz dawno i nieprawda.
Teraz przerzucilam sie na MYSZOSKOCZKI. No i oczywiscie rozmnazaja sie. Chce ktos???? :D

skomentuj (2)

Obudźcie mnie! 2004-11-26 19:27:47

Bo ja ciągle śpię.
Ciągłe zmęczenie, niewyspanie, wyczerpanie, ciągle śpię.
Kurde, nawet teraz siedze przechylona na jeden bok, na pol przytomna nie wiem co ja tu w ogole robie..
I co szkola robi z ludzmi?!
Niech sie te qtaki z ministerstwa zastanowia, bo znow wyhoduja pokolenie ludzi ociezalych i zniecheconych, a choroba spoleczna bedzie depresja.
Zobaczycie!!!!
A tak w ogole to dzisiaj nie ma ze mna mojego sloneczka...
No w sumie, jak nie ma sloneczka to co robic, jak nie spac..?

skomentuj (0)

Kwiatuszki, motylki, cukiereczki 2004-11-22 15:02:10

To straszne!
Męszczyźni!
To notka do was.

Czy wiecie, do czego zmuszacie kobiety?
One, biedne takie, samotne, potrzebuja was. A zeby was zdobyc musza sie silic, wyrzekac sie wielu rzeczy, miedzy innymi...

inteligencji.

Kiedys mi bardzo madrze babcia powiedziala,

"kamilko, ty se chlopa wez madrego, bo facet z madra kobieta nie wytrzyma"

no dobra.

tylko gdzie tu madrego faceta??? :D
(ojj dobrze ze moj love tu nie zaglada :D)

Ale do rzeczy:

faceci! skoro my, kobiety, musimy udawac, to wy tez sprobujcie wygladac na madrzejszych. Dajcie nam chociaz wrazenie spelnienia!

:D

skomentuj (1)

Stalam sie przeszloscia 2004-11-21 22:26:05

Ludzie o mnie zapominaja, nie poznaja na ulicy, nie dzwonia w imieniny, nie pisza listow, poprostu, nie ma mnie dla nich. Ale ja chce byc, no. Ja chce.

Chociaz.. Przyznam szczerze, ze ja tez zapominam. Na smierc. Pozniej, gdy sobie przypomne, jest juz za pozno, ten zmieni adres, ta numer telefonu.. wielkich przyjaciol mozna stracic w ciagu chwili. a pozniej dlugo sie zaluje.

Naprawde zaluje.

skomentuj (0)
Księga Gości